niedziela, 8 stycznia 2017

Dlaczego nie jestem EXO-L?

EXO to jeden z najpopularniejszych kpopowych zespołów. Nie kojarzyć EXO i uważać się za kpopera to coś, czego się nie robi. Lubię EXO, a jednak nie potrafie zostać EXO-L. Dlaczego?
Piosenki EXO są naprawdę dobre. Mają fajny, wpadający w ucho rytm, MV są dobre, nie mam się tu do czego przyczepić. Co prawda nie potrafię słuchać piosenek EXO 24/doba, ani ich wielbić, ale są dobre.
Wokale też są dobre. Myślę, że powinny jednak zostać bardziej urozmaicone, bo niektóre głosy naprawdę mi się nie podobają. Nie podoba mi się wokal Baekhyuna, Chanyeola (przepraszam, musiałam ich napisać obok XD) czy Chena. Oczywiście nie wątpię w umiejętności chłopaków. Żeby nie było że jestem psychoarmy która się wyżywa na EXO, mój ulubiony wokal to Xiumin.
Ubolewam nad rap line. Nie twierdzę że Sehun czy Chanyeol nie potrafą rapować - tylko nie lubię ich głosów, nie przepadam za takimi tonami.
Chłopaki też dobrze tańczą, mają ciekawe choreografie.
Moja ulubiona podgrupa to EXO - M i... CBX, pomimo tego że napisałam przed chwilą że nie lubię wokalu Chanyeola i Baekhyuna. Zawiało hipokryzją.
Lubię chłopaków, moim zdaniem jest to zespół warty uwagi. Lecz wg. mnie nie są idealni. Mogą występować jakieś błędy w nazwach, bo nie jestem fanką EXO i nie używam ich pseudonimów artystycznych. Proszę o poprawienie w komentarzach.
Całuski!

Początki mojej przygody z kpopem.

Przygodę z koreańskim cza cza cza  kpopem zaczęłam w... listopadzie/październiku 2015. Zainteresowało mnie to całe zamieszanie wokół tego gatunku, pisanie o tym w bravo. A że ja jestem człowiekiem który jak czegoś nie wie, to musi się dowiedzieć, (nie dotyczy tajemnic, spraw prywatnych itp.) to posłuchałam. Nie chciałam się zniechęcić od razu, więc bardzo ostożnie podeszłam do sprawy wyboru tej pierwszej piosenki, która odmieni moje życie... lub nic z nim nie zrobi (jeny jak to dziwnie i śmiesznie brzmi XD). Weszłam w kanał "Koreański pop - temat" i szukałam w zakładce polecane kanały tego najpopularniejszego, z największą ilością subskrypcji. A że byłam wtedy wielką pasjonatką astronomii, to moją uwagę przykuła nazwa "Big bang". (z ang. wielki wybuch - wg naukowców moment "utworzenia" się wszechświata. hehe jaka ja mądra B)). Posłuchałam najpopularniejszej piosenki - Fantastic Baby. Pierwszy raz stwierdziłam że jest trochę dziwna  (no przyznajmy że długowłosy, wymalowany facet (znany wśród kpopowego środowiska jako G-Dragon nie jest normalnym widokiem) i niespecjalna. Jednakże nie mogłam przestać jej nucić i posłuchałam jeszcze raz, i jeszcze raz... i popadłam w bagno. Pamiętam ten moment jakby był wczoraj - siedziałam przy biurku, był to wieczór.
Na początku słuchałam tylko tej piosenki. Jednakże, mi się szybko wszystko nudzi, więc uznałam że tak nie może być i posłuchałam czegoś innego od big bangu, nie pamiętam co to już było. Polubiłam Big Bang. Stwierdziłam że nie będę się ograniczać, więc chciałam posłuchać czegoś innego. Wypadło na BTS które często się pojawiało się w bravo. No, i pamiętam tyle że zaczęło się bodajże od piosenki Boy in luv, i biasowałam V. I tak, do dziś lubię Big bang, jak i BTS. Potem od wakacji  2016 była przerwa aż do... *myśli* chyba listopada 2016. Moją uwagę przykuł plakat BlackPink w bravo, stwierdziłam że nic się nie stanie jak obczaję te dziewczynki, No i po tygodniu znów byłam kpoperką, dzięki skarbowi zwanemu Autoodtwarzaniem.
I tak właśnie jestem tu. K-pop zmienił moje życie i charakter, nie wiem czy na lepsze czy na gorsze. Mam nadzieję że kogoś ta historia zaintersowała, bo piszę to już trochę, może z pół godziny?
Całuski!

sobota, 7 stycznia 2017

Wstęp

Muszę mieć się gdzie rozpisać na temat koreańskich cza-cza-cza znanych powszechnie jako kpop. Mogę czasem fangirlsować, wściekać się bądź ubolewać - nikt nie musi tego czytać, nie liczę na tysiące obserwatorów. Wylewam tu swoją nienawiść/miłość do pewnych zespołów czy też rzeczy. Blog na razie wygląda jak wygląda, zapewne jutro zostanie zmienione. 
Trzymajcie się!
ciekawe kiedy mi się te blogowanie znudzi, hehe